Od 1999 roku comiesięcznie część naszych pensji trafia na konta w funduszach emerytalnych, które pobierają przy tym najwyższe dopuszczalne prawem opłaty, podaje Gazeta Wyborcza. Wyjątek wśród funduszy emerytalnych stanowi Allianz, który bierze tylko 4%
"Niższa opłata pozwala nam być rentownym towarzystwem, a zysk, jaki wypracowujemy, w pełni zadowala naszego właściciela"- mówi Agnieszka Nogajczyk-Simeonow, prezes PTE Allianz.
Osoba odwiedzająca stronę internetową towarzystwa, co prawda dowie się, ile wynosi opłata od składki, ale o tym, że jest najniższa na rynku nie ma ani słowa. "Chwalimy się tym na tyle, na ile pozwalają nam dobre obyczaje reklamowe" - mówi Nogajczyk-Simeonow.
Obniżać opłaty nie ma zamiaru żaden prezes towarzystwa. Ich zdaniem i tak będą one wkrótce niższe. Zmienione przepisy, zmuszają bowiem OFE do obniżenia opłat. Na kolejne obniżki możemy liczyć dopiero po 2010 r. - wtedy prowizje zaczną spadać, aby w 2014 r. wynieść 3,5%.
Pobierane w Polsce przez fundusze opłaty od składek należą do najwyższych w Europie. W Bułgarii jest to maksymalnie 5%, w Rumunii - 2,5%, a na Słowacji - nie więcej niż 1%. Najmniej płacą Chorwaci, bo zaledwie 0,8% od wpłacanej składki (za raportem Allianz Global Investors 2007). W USA towarzystwa w ogóle nie pobierają opłat od składek, pobierają tylko prowizję za zarządzanie, która w Polsce pobierana jest obok opłat od każdorazowej składki.
Za: Gazeta Wyborcza (2008-04-27), Dominika Wielowieyska, Marcin Bojanowski, Niech fundusze emerytalne obniżą opłaty za prowadzenie naszych kont
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz